Ta strona używa plików cookies 🍪
Używamy cookies analitycznych i marketingowych (w tym Meta Pixel), aby lepiej rozumieć potrzeby odwiedzających i wyświetlać trafniejsze reklamy. Możesz zaakceptować wszystkie lub odrzucić nieobowiązkowe. Polityka prywatności · Polityka cookies
Paulina prowadziła salon beauty od 4 lat. Dobra klientela, świetne opinie, pełny grafik - ale tylko dzięki poleceniom. W internecie praktycznie nie istniała.
Profil na Instagramie miał 60 obserwujących, a zasięgi organiczne były tak niskie, że nawet stałe klientki często nie widziały jej treści. Paulina wiedziała, że powinna coś z tym zrobić - ale nie wiedziała co, nie miała czasu i szczerze mówiąc, nie chciała sama stawać przed kamerą.
Tutaj pojawił się kluczowy problem: Paulina nie chciała być twarzą marki. Nie czuła się komfortowo przed kamerą, nie wiedziała, co mówić, i bała się, że wyjdzie sztucznie. Wiele salonów w tej sytuacji po prostu rezygnuje z contentu wideo.
“Widzę, że inne salony mają te wszystkie filmiki i zasięgi, ale ja nie chcę stać przed kamerą i udawać kogoś, kim nie jestem.”
Zamiast zmuszać Paulinę do bycia influencerką, stworzyliśmy dla niej system contentowy, który działał bez jej ciągłej obecności. Połączyliśmy dwa podejścia: profesjonalne dni nagraniowe w salonie oraz content AI, który angażuje i sprzedaje bez udziału właścicielki.
Co miesiąc przyjeżdżaliśmy do salonu z pełnym zestawem sprzętowym. Nagrywaliśmy zabiegi, kulisy pracy, efekty przed i po - wszystko bez konieczności angażowania Pauliny. Materiały montowaliśmy w krótkie, angażujące rolki i stories dostosowane do algorytmów Instagrama.
Wdrożyliśmy content generowany z pomocą najnowszych narzędzi AI: animowane prezentacje zabiegów, wizualizacje efektów, edukacyjne karuzele. Klientki angażowały się w treści, komentowały, pytały o zabiegi - a Paulina nie musiała nagrywać ani jednego filmiku z własną twarzą.
Opracowaliśmy miesięczny plan contentowy z podziałem na typy treści: edukacja, rozrywka, sprzedaż. Każdy post miał swój cel i swoje miejsce w lejku. Paulina dostawała gotowe treści do zatwierdzenia - bez stresu, bez improwizacji.
W ciągu 5 miesięcy profil Pauliny urósł z 60 do ponad 3 500 obserwujących. Zasięgi organiczne wzrosły o 820%. Ale co ważniejsze - zaczęły pojawiać się zapytania od nowych klientek, które trafiły do salonu właśnie przez Instagram.
Paulina po raz pierwszy miała poczucie, że jej marka istnieje w internecie - i to bez jednego filmiku z jej twarzą. Dziś grafik jest pełny na 3 tygodnie do przodu, a ona planuje zatrudnienie kolejnej kosmetyczki.
Chcesz podobnych wyników?
Umów się na bezpłatny audyt strategii i sprawdź, co dziś blokuje Twój wzrost.
Aplikuj o darmowy audyt →